Od oświadczyn do zaręczyn

Od oświadczyn do zaręczyn

Ostatnio było o zakochanych parach i o tym, jak młodzi kiedyś się poznawali. A czy zastanawialiście się, skąd wziął się zwyczaj oświadczyn i zaręczyn? Kiedy możemy mówić o zaręczynach, a kiedy o oświadczynach? Jak dawniej mijał młodym czas od oświadczyn do zaręczyn? I jak oświadczyny i zaręczyny odbywają się współcześnie?

O tym przeczytacie w naszym artykule. Zapraszamy do lektury!

Oświadczyny i zaręczyny dawniej

Czym w ogóle są zaręczyny? Najstarsze wzmianki o tym zwyczaju pojawiają się w Starym Testamencie, jednak w kulturach całego świata, jest to nic innego jak przyrzeczenie sobie przez parę wierności przez cały okres przygotowań do ślubu. W większości kręgów kulturowych wiąże się to także z wręczeniem pierścionka zaręczynowego, który symbolizować ma złożone obietnice.

Co ciekawe, bywało, że zaręczyny były traktowane na równi z małżeństwem – tak było w Cesarstwie Rzymskim jeszcze ok III wieku – jednak sprzeciwił się temu Kościół, który ostatecznie na soborze trydenckim w XVI wieku wprowadził wyraźne rozróżnienie zaręczyn od zaślubin. Ba, zaręczyny winny wówczas odbywać się w towarzystwie świadków oraz zostać spisane w formie umowy, w której zawierano także kwestie finansowe oraz dotyczące wychowywania w przyszłości potomków.

Jeszcze do niedawna, bo na początku XX wieku, funkcjonował ów zwyczaj spisywania umowy narzeczeńskiej. Odbywało się to w obecności rodziców obojga młodych oraz świadków, a jej zerwanie (niezależnie przez którą ze stron) wiązało się z ogromnym afrontem.
Do zaręczyn nie mogło dojść bez zgody ojca przyszłej panny młodej, zawarta umowa obowiązywała przez 12 miesięcy, w ciągu których trwały pieczołowite przygotowania do ceremonii. 

Swoją drogą, pamiętacie z literatury czarną polewkę? Zupą tą został poczęstowany Jacek Soplica w “Panu Tadeuszu”, a oznaczało to nic innego jak odmówienie kawalerowi ręki panny, o którą zabiegał.

Współcześnie nie słyszy się już o takich zwyczajach, ale wiele par nadal decyduje się na zaręczyny w towarzystwie rodziców. Jest to jednak zazwyczaj raczej forma ukłonu w stronę tradycji, wyraz szacunku dla najbliższych i przypieczętowanie oświadczyn, które odbyły się już zapewne wcześniej w kameralnym gronie dwójki zakochanych.

Od oświadczyn do zaręczyn

No właśnie. Skoro już o tym mowa, czym różnią się oświadczyny od zaręczyn?

Otóż najprościej: współcześnie oświadczyny to właśnie ten kameralny moment, w którym zadajemy drugiej połówce to kluczowe pytanie – “Czy wyjdziesz za mnie?”.
Zaręczyny natomiast odbywają się już po oświadczynach i obecni są wówczas najbliżsi przyszłej młodej pary oraz świadkowie. 

Jednak nie zawsze proces ten był tak prosty (o ile można pisać o łatwości w podejmowaniu najważniejszych decyzji w życiu:)).

Staropolskie obyczaje nakazywały zorganizowanie zaręczyn w domu przyszłej panny młodej. Zapraszano także rodziców przyszłego pana młodego oraz resztę najbliższych, którzy pełnili role świadków. Wyobraźcie sobie, że takie przyjęcie zaręczynowe było prawdopodobnie pierwszą okazją do oficjalnego poznania się rodzin obydwu stron. Dziś to już nie do pomyślenia, prawda? 🙂

Dawniej czas od oświadczyn do zaręczyn był dla młodych bardzo istotny.

Zrękowiny, czy też zmowiny, jak dawniej nazywano zaręczyny, były złożonym procesem. Jeśli młodzi uzyskali już zgodę od rodziców obydwu ze stron, następowała przysięga, która wypowiadana była nad bochenkiem chleba przez młodych trzymających się za dłonie. O ile mężczyzna nie dostał już, wcześniej wspomnianej, czarnej polewki, narzeczona dostawała pierścionek, a narzeczony… Narzeczony otrzymywał sygnet. Ta wymiana biżuterii miała być zapowiedzią małżeństwa, a zwyczajowo przyjęło się, że miała ona być zdobiona białymi lub przezroczystymi kamieniami, najlepiej diamentami lub perłami, które miały symbolizować szczęście oraz czystość i trwałość dla przyszłych małżonków.

A gdy już najbardziej stresujące dla młodych chwile minęły, przychodził czas na zaznajomienie rodzin, ale także na ważne ustalenia dotyczące organizacji samego ślubu i wesela.

Brzmi skomplikowanie? Wolicie bardziej kameralne klimaty? A może podobają Wam się takie tradycje i sami zorganizowaliście zaręczyny w podobny sposób? 
Jak wyglądały Wasze oświadczyny? Czy najpierw były oświadczyny, a potem zaręczyny?

Podzielcie się z nami swoimi doświadczeniami 🙂


Koniecznie odwiedź nasz profil na Facebooku!
💙 Katalog Weselny 💙 👈 KLIKNIJ

Warto także odwiedzić naszą grupę, która liczy już ponad 1200 osób!
💙 Katalog Weselny – Planujemy Ślub i Wesele 💙 👈 KLIKNIJ


Sprawdź także: 


Dodaj komentarz


Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *